Czytam właśnie




Która?



Click for Eagan, Minnesota Forecast

o różnicach kulturowych z subiektywnego punktu widzenia
środa, 12 listopada 2008
Zasypało na biało
Jest w końcu! Spadł i się trzyma. Według mnie mogłoby go być więcej, ale pewnie jeszcze trochę trzeba będzie poczekać.
Lubię śnieg i lubię zimę. Prawdziwą zimę z grubą białą pokrywą.
Nie ukrywam również, że lubię ogrzewane siedzenie w moim samochodzie. Cóż za luksus! Po zeskrobaniu szyb zasiadam, a tu już ciepełko pełznie przez całe plecy i zadek. Ach, na takich warunkach to w ogóle kocham zimę ;)
Szarak chyba nie podziela mojej pasji, bo nagle stał się stuprocentowym domowym kocurem. Po tym jak przez lato i jesień całe noce i dnie wałęsał się po okolicy, tak teraz kiedy otwieram drzwi wytyka łapę, potrząsa nią i zawraca do ciepłego. Kiedy się kładę przygląda mi się przez chwilkę i czeka na zaproszenie. Kiedy dam mu znak, że może wskoczyć, to wskakuje z lekkością na pierzynę i zwija się w kulkę na moim brzuchu lub nogach. Czasami wywraca się na plecy, a kiedy śpi to chrapie. Niech sobie chrapie, bo Kochanego nie ma. Wybrał się, jak 90% pozostałej męskiej populacji w Minnesocie, na polowanie.

05:09, w_przejezdzie , Pogoda
Link Komentarze (2) »
sobota, 17 marca 2007
wiosenne zapachy

Wczoraj śnieg jeszcze spadł, ale nie ma już szans. Coraz większe robią się dziury na lodzie jeziora. Małymi ale pewnymi kroczkami wiosna się zbliża.


Zewsząd woda chlupie i spływa nieokrzesanie. Nadziwić się nie mogłam kiedy przechodząc koło jednego domu zauważyłam jak kaskadowo woda spływała sobie po schodach.



Nie zwiastuje jeszcze zewsząd zapach kwitnących pączków i przebijających się kwiatków nadejścia wiosny. Za to inny zapach przykuł moją uwagę kiedy wyszłam ze sklepu. Prawie się przewróciłam, tak intensywnie zawiercił mi się w nosie zapach skunksa. Skoro więc skunksy już ze swoich norek wychodzą, to pewnie wiosna niedaleko

;)

00:58, w_przejezdzie , Pogoda
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 marca 2007
temat rzeka, czyli o pogodzie

Zima wróciła z pełnym impetem. Najpierw napadało śniegu po pas, a teraz temperatury ponownie opadły mocno poniżej zera. Na początku mojego pobytu w Minnesocie bardzo irytował mnie fakt, że każda rozmowa zaczyna się tutaj od poruszenia tematu pogody. Ogólnie temat pogody wydaje się najbardziej popularnym tematem, i to nie tylko w small talk. Muszę przyznać, że i mnie to nie ominęło. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że jeżeli żyje się w tak mroźnym klimacie, gdzie zimy są okrutnie długie i srogie, wiosna przepiękna i soczysta, a lata i jesienie zapierają dech w piersiach barwami i zapachami, a na dodatek człowieka otaczają zewsząd lasy, jeziora i piękne krajobrazy, to wówczas i do natury, a z nią również związanej pogody, człowiek innego stosunku nabiera.
Tak więc wymiana pozdrowień, a następnie wzmianek o pogodzie i związanych z nią spraw, nie jest tylko „pustym” zwrotem. Każdy rozumie co to znaczy nie móc odpalić samochodu, ponieważ niektóre samochody poniżej -20 nie odpalają, i w związku z tym człowiek zmuszony jest do siedzenia w domu. Tak właśnie nikt w blizzardzie nigdzie się ruszać nie musi, a szkoły, przychodnie, całe dzielnice i miasta zostają zamknięte.
Ale zima ma również swoje uroki. Tak na przykład kiedy jezioro zamarza to nie trzeba płacić za parking, bo po co. Na jeziorze jest za darmo. Poza tym łowienie ryb w przerębli cieszy się tutaj niespotykaną popularnością. Na jeziorze tworzą się małe „wioski”, czyli rybacy ustawiają swoje szopki lub domki i łowią w nich ryby. Wyposażenia niektórych domków niejedna gosposia by pozazdrościła: ogrzewanie, piecyk, telewizor, lodówka, czyli wszystko czego ludzka dusza zapragnie. Muszę również dodać, że sport ten w żadnym wypadku nie jest sportem męskim. Studenci niezależnie od płci z takim samym entuzjazmem spotykają się regularnie na łowienie ryb w domkach, tudzież namiotach i przy okazji oczywiście imprezują.

07:20, w_przejezdzie , Pogoda
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3